Piękna jesień. Globalne ocieplenie jak dotąd w Polsce jest raczej przychylne. Trochę polało, trochę zalało, ale co tu gadać, ciepło jak na naszą szerokość – jest. Siedzę na balkonie wciąż prawie nieubrana i cieszę się słonkiem. I tak trochę cierpię. Przed moim domem rośnie stara jabłoń. Nie mam pojęcia, ile już sobie liczy, bo kupiłam …
Czytaj dalej „Czuję, że grzeszę, a przecież nie umiem. Hołd dla starej jabłoni”