Strasznie się stresowałam ostatnio, bo koniec roku tuż tuż, a mój „biznesplan” na rok 2018 zakładał, że dopisuję drugą książkę, Tatiana i pan Wogelkow. W ostatnich tygodniach miałam natłok wydarzeń i zero wolnej przestrzeni do wyciszenia i pisania, dlatego podłapałam lekkiego doła, że nie zdążę. Mimo wszystko własny deadline w takiej pracy jak moja, zobowiązuje …
Czytaj dalej „Własny deadline i ważność wewnętrznych ustaleń”