Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że w przepięknej biodynamicznie uprawianej Winnicy Wieliczka, gdzie zaplanowałam nasze warsztaty chwastingu, żywej wody i medytacji środka, pojawiły się ule z Pasieki Wiewióra. Wspieram pszczoły całą sobą, a gdy nadarzyła się okazja, by prawdziwy pszczelarz opowiedział coś o nich – skorzystałam z okazji i zaprosiłam Marka Janika do współpracy. Dwie godziny …
Archiwum kategorii:ODŻYWIANIE
Bazylia w oleju i przepis na omlet z amarantusa
Kupiłam na Targu Pietruszkowym ogromną wiecheć bazylii. Była bardzo świeża i „mocna”, lekko kwitnąca, z daleka się ją czuło. Połowę pęczka wsadziłam w szklance z wodą do lodówki, połowę zawiesiłam do góry nogami, żeby wysuszyć. Ale tak mnie jakoś do niej namiętnie ciągnęło, tak mi się chciało coś z tymi kwiatostanami na czubkach zrobić… I …
Czytaj dalej „Bazylia w oleju i przepis na omlet z amarantusa”
Restauracje w Krośnie – wizyta warta zachodu
Jak już Kochanowski pisał: „Szlachetne Podkarpacie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż nie skosztujesz”, tako i ja rzekę. Jedźcie i kosztujcie, bo więcej niż warto. Byłam cztery razy i pojadę jeszcze, bo każdy raz utwierdza mnie w przekonaniu, że ta część Polski smakuje znakomicie. Szczególnie, że tym razem odwiedziliśmy aż trzy bardzo dobre restauracje …
Suszony bób – rarytas góralski w kuchni
Niekiedy pamięć płata figle. Na ostatnie Terra Madre ściągnęłam górali z mojej rodzinnej Ochotnicy. Przywieźli sporo lokalnych ciekawostek, między innymi suszony bób górski. Ależ się zdziwiłam – jak to bób SUSZONY?! Tadek z Cyrhli (Gospodarstwo Ekologiczne Cyrhla) miał prostą odpowiedź: „Normalnie suszony. Przecież kiedyś tylko się suszyło”. Naprawdę parę dni zajęło mi przekopywanie pamięci, zanim …
12 wigilijnych potraw w 3 godziny
Ha, równo cztery lata temu, w 2012 r. Reni Jusis (EkoMama) zaprosiła mnie do swojego ekologicznego programu w Dzień Dobry TVN. Nazywało się to „12 wigilijnych potraw w 3 godziny”. Pomysł był taki, żeby z dań, które dawałam w Papuamu (ekologiczne, roślinne, zdrowe), złożyć kolację wigilijną. Gdzieś mi się lista tych dań zgubiła prawie na …
Gdzie zjeść na Kazimierzu w Krakowie
Często dostaję pytania gdzie zjeść na Kazimierzu. Szybka zatem lista, do obskoczenia w parę dni mieszkania albo bywania w tej części Krakowa. Może być dla turystów zorientowanych na jedzenie, może być dla lokalsów takich, jak ja. Mięso – Karakter na Brzozowej, pizza – Nolio na Krakowskiej, sushi – Youmiko na Józefa, polskie nowoczesne slow foodowe …
Kolacja Prymitywna – dobry pomysł na gastronomię
Jakiś tydzień temu wzięłam udział w bardzo intensywnym i przede wszystkim świeżym doświadczeniu kulinarnym. Kolacja Prymitywna w Jaskini Łubajowej zdecydowanie wzbudziła we mnie nadzieję na lepsze jutro. Nie powiem o sobie, że zjadłam wszystkie smaki świata, ale od kilku lat sporo jadam w nowoczesnych, deklarujących jakość restauracjach. I chyba mam jak wszyscy w kulinariach lekki …
Czytaj dalej „Kolacja Prymitywna – dobry pomysł na gastronomię”
Wina naturalne od AlterWina na BioBazarze
Spędziłam dwa ostatnie miesiące na niuchaniu się z Warszawą. Zaliczyłam dużo wycieczek w różne części tego miasta, złożonego z wielu małych, zupełnie różnych od siebie miasteczek, odbyłam dużo spotkań i jeszcze więcej rozmów (Instagram, przewijaj w prawo). Fajne to miasto, polubiłam je. Inne niż Kraków. W dużej mierze zapatrzone w siebie, w kasę i prędkość, …
Dlaczego weganie jedzą sojowe kiełbasy?
Vegan Baczer wystartowali z bezmięsnymi wędlinami. Start mają dobry – od razu 1000 zamówień i z góry wiadomo, że zrobią dobry biznes. Dlaczego? Bo weganie jedzą sojowe kiełbasy bardzo chętnie. I już spieszę z wyjaśnieniami dla moich przyjaciół mięsożerców, których czemuś wegańskie opcje burgerów, sushi, kotletów czy parówek dziwią oraz prowokują do niewybrednych często żartów. …
Hala Majerz i oscypki Komperdy
Porządkuję zdjęcia z ostatniego wyjazdu ze slowfoodowymi studentami Uniwersytetu Nauk Gastronomicznych w Pollenzo. Zrobiliśmy w pięć dni jakieś 1500 km kulinarnej podróży po świętokrzyskim, małopolskim i podkarpackim. Trzeba przyznać, że jedzenie pięciu posiłków dziennie, złożonych z co najmniej kilkunastu dań każdy jest zajęciem dość bolesnym. Tym boleśniejszym, im pyszniej i obficiej przyjmuje się gości, a …