Jeg hadde aldri planlagt å bo i Norge, men når jeg blir bedre kjent med landet, begynner jeg å like det på grunn av den rike naturen og nordmennenes kulturelt forankrede forhold til den. Jeg selger alt jeg eier i Polen og kjøper et lite småbruk på Finnskogen, rett ved grensen til Sverige. Her er …
Archiwum autora:Renata Rusnak
Grön energi – vad gick fel?
Det var aldrig min plan att bosätta mig i Norge, men ju mer jag lär känna landet, desto mer börjar jag tycka om den vilda naturen och norrmännens kulturellt förankrade förhållande till den. Jag säljer allt jag äger i Polen och köper en liten gård på Finnskogen, precis vid gränsen till Sverige. Här finns en …
Obrazki z Norwegii. Szkolny autobus
Chwilę mi zajmuje, zanim zrozumiem, że dziwi mnie ten widok dzieci i młodzieży, które kontaktują się ze sobą, jakby normalne gdzie indziej napięcia płciowe, rasowe czy kulturowe, w ogóle tu nie istniały.
Obrazki z Norwegii. Demokracja
Dziś na moim przystanku nie ma trójki dzieci, z którymi wsiadam do autobusu, którym dojeżdżam do pobliskiego miasteczka na kurs norweskiego. W środku siedzi tylko jedna kilkuletnia dziewczynka. Kierowca Helge zagaduje do mnie po norwesku: „może dziś dzieci mają wolne”? Potem odwraca się do dziewczynki i pyta, „czy dziś nie jest wolne w szkole”? Ona …
Urodziny i nieplanowany remont duszy
Niczego nie trzeba forsować, gdy żyje się dla siebie, a nie na pokaz i nie dla konsumpcji. Może zajmie to więcej niż przypuszczamy. Może nie doprowadzi nas tam, gdzie pragniemy, ale powolna, systematyczna praca, każdego dnia po troszeczkę, tyle, ile jest możliwe na dany moment – uzdrawia.
Napisałam baśń dla dorosłych
Odkąd wydałam swoją baśń dla dorosłych, „Sto siedemdziesiątą pierwszą podróż Bazylii von Wilchek”, często jestem pytana, o co chodzi z tym rzadkim gatunkiem literackim. Odpowiedź jest całkiem prosta – formuła baśni wyrasta z moich osobistych doświadczeń. Urodziłam się w górach i od dziecka słuchałam magicznych opowieści silnych góralskich kobiet. Zapadły mi głęboko w serce i …
Własny deadline i ważność wewnętrznych ustaleń
Strasznie się stresowałam ostatnio, bo koniec roku tuż tuż, a mój „biznesplan” na rok 2018 zakładał, że dopisuję drugą książkę, Tatiana i pan Wogelkow. W ostatnich tygodniach miałam natłok wydarzeń i zero wolnej przestrzeni do wyciszenia i pisania, dlatego podłapałam lekkiego doła, że nie zdążę. Mimo wszystko własny deadline w takiej pracy jak moja, zobowiązuje …
Czytaj dalej „Własny deadline i ważność wewnętrznych ustaleń”
Jak przepracować toksyczną matkę, pytania do siebie
Odpowiedź na pytanie, jak przepracować toksycznego rodzica nigdy nie jest jednoznaczna. Nie ma tu żadnego złotego sposobu, który zadziała zawsze i wszędzie. Pisałam w poprzednim poście o tym, co może warunkować lęki przed odejściem z domu rodzinnego. Jeśli jesteśmy w niego niezdrowo uwikłani, proces odcinania toksycznej pępowiny nie będzie ani łatwy, ani bezbolesny, wat za …
Czytaj dalej „Jak przepracować toksyczną matkę, pytania do siebie”
Toksyczna matka, jak przepracować trudną relację
Na którejś grupie dla kobiet śmignęło pytanie o to, czy toksyczna matka powinna zostać w najbliższym otoczeniu, czy jednak powinno się ją od siebie odsunąć. Napisałam szybki komentarz z myślą, że warto by go rozbudować na blogu i zachowałam w szkicach na święte nigdy. No bo dociskam się z pisaniem drugiej, trudnej dla mnie powieści. …
Czytaj dalej „Toksyczna matka, jak przepracować trudną relację”
Prawdziwy pszczelarz i jego dziewczyny
Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, że w przepięknej biodynamicznie uprawianej Winnicy Wieliczka, gdzie zaplanowałam nasze warsztaty chwastingu, żywej wody i medytacji środka, pojawiły się ule z Pasieki Wiewióra. Wspieram pszczoły całą sobą, a gdy nadarzyła się okazja, by prawdziwy pszczelarz opowiedział coś o nich – skorzystałam z okazji i zaprosiłam Marka Janika do współpracy. Dwie godziny …