Warszawski spleen

Wylądowałam w końcu w stolicy i mój krakowski chill póki co zamienił się w warszawski młyn. W zasadzie to wszystko dobrze, tylko pasowałoby się choć trochę wyspać. Najdziwniejsze jest to, że moment, w którym rejestruję iskierkę wyciszenia i ukojenia po wejściu do swojego wielkiego, półpustego pokoju na wciąż nieoswojonej Wilczej, w którym w zasadzie tylko śpię, …

The Mission, 1986, poruszająco piękny

Misja, znakomity film. Nic się nie zestarzał, mimo 30 lat, tylko Irons, DeNiro i Neeson młodsi, piękniejsi, seksowniejsi. Niewiele pamiętałam, prawie nic, a film ponownie okazał się prawdziwą ucztą – dla oka i dla ucha. Muzyka Morricone poruszyła jakiś struny w moim sercu, przypomniała mi piękne gniewne lata 90., kiedy kształtowała się moja osobowość. Między …

Matka i syn: Yoda-Mother you have got

Wpadł w południe do mojej pracowni i pyta, czy idę do kina. Już. Ja że nieubrana, niedobrze wyglądam. On: YOLO? Ja, że niegotowa, że nie zdążę. On, patrząc mi głęboko w oczy i robiąc gest Mocy: Już jesteś. No to poszliśmy, stawiał. Na część siódmą, która zapowiada część ósmą i dziewiątą. Oglądało się, wszystko było …

A Single Man. Piękny i do przeżywania

Pamiętałam, że A Single Man jest pięknym filmem; nie pamiętałam dlaczego. Zobaczyłam ponownie kilka lat i kilka doświadczeń później i już wiem dlaczego jest tak piękny. Nie powiem jednak, bo to jeden z tych rzadkich obrazów, które nie są do opowiadania, a do osobistego przeżywania. Straty i uważności w życiu, obu jednocześnie. A oprócz wszystkiego, …

Dobre kazanie nie mówi o polityce, lecz o tym, jak być lepszym człowiekiem

Gdyby w Polsce księża mówili takie kazania, w taki sposób, jak na tym wideo, byłabym zadowolona z tego, że żyję w katolickim kraju. Gość nie tylko pięknie gada, ale jeszcze jest sam w sobie czarującym opowiadaczem. Tak sobie myślę, przyglądając się temu, dokąd zmierza polski katolicyzm, że nie ma nic złego w naukach Kościoła, pod …

Starsza pani i internety

Mam jakiś wyjazd poza miasto. Rano jak zawsze ból wstać, wpadam więc w ostatniej chwili do ostatniego możliwego tramwaju, żeby zdążyć na dworzec. Kawa w ręce, w drugiej pospiesznie złapane klamoty. Biegam po całym tramwaju z dychą w ręku – kto rozmieni na drobne do automatu? Wreszcie siadam. Uff, parę minut na update. Co tam …

Matka, syn i Przystanek Woodstock

Wraca syn z Woodstocka i opowiada jak świetnie było, choć brudno i zimno i na dziurawym materacu, taśmami sklejanym. Syn: I taką fajną torbę sobie zaprojektowałem. Matka (ogląda i zachwyca się): Ale super! Jaka ładna. I biała. Też taką chcę. I sam to namalowałeś? I takiego kotka? I serduszka? I awsome?… Syn: Kotek mi piękny …

Matka, syn i sprzeczka nad zmywarką

Syn z kuchni: W zmywarce są czyste czy brudne? Matka znad komputera: Brudne, trzeba je dopakować i załączyć. Syn: Masz dziś na to idealną pogodę. Matka: Pogoda stosuje się również ciebie. Syn: Ja jestem muzykiem, nie mogę zajmować się tak banalnymi sprawami. Matka: Ja jestem pisarką, więc też nie mogę, zwłaszcza kiedy piszę. Syn: Mogę …

Dzień dobry, co pani robi?

8:10, niedziela, Sandomierz, noc po dwunastogodzinnym staniu na festiwalu, slowfoodowej kolacji degustacyjnej i późnym afterku z przyjaciółmi. Godzina przed pobudką, staniem kolejnych 10 godzin i powrotem do KRK. Z niebytu wyrywa mnie uporczywy telefon. – Dzień dobry. Byłem wczoraj na Targu i wziąłem ze stoiska pani wizytówkę, ale żebym ja z niej wiedział, co pani …