Moja nowa pomoc kuchenna w Papuamu powiedziała: „Mogę robić wszystko, tylko nie babrać się rękami w tym ścierwie” – wskazując na mięso. Kiedyś też czułam obrzydzenie do świeżego mięsa, bardzo ciężko było mi je dotykać gołymi dłońmi. Teraz jednak, kiedy usłyszałam tak silny wstręt w głosie tej dziewczyny, uświadomiłam sobie, że to nie tak, że …
Archiwum kategorii:Dylematy
Zabierz Mumina do knajpy. Życie z Downem
Dziś mija rok od śmierci mojego Piątego Brata. Piąty Brat był Downem. Był najmłodszy z nas, rozpuszczony jak dziadowski bicz, jednocześnie słodki jak peerelowska landrynka. Długo chorował, dużo cierpiał, w końcu odszedł. Spajał nasze życie rodzinne, bo był częścią rodziny. Nigdy się go nie wstydziliśmy, nigdy go nie ukrywaliśmy. Bywał z nami w miejscach publicznych, byliśmy …
Trudny moment z życia restauratora – zamawianie mięsa
Dzwonię do mojej ekologicznej hurtowni i wypytuję o wołowinę; skąd, jak, jakie zwierzęta, jak hodowane, traktowane, jaka jakość mięsa. Pani po drugiej stronie cierpliwie opowiada, a na koniec podsumowuje: „Oj, to jest bardzo dobre mięso, my jak we wtorek zamawiamy wołowinę w Rolmięsie, to przecież w poniedziałek te krówki jeszcze żyją…”. Yyy…? Na dobre 15 …
Czytaj dalej „Trudny moment z życia restauratora – zamawianie mięsa”
Lubcie to! Wpis o zarobkach w kulturze
A tak sobie tylko płacę zaległe za styczeń i luty rachunki. Obliczam dziurę w budżecie i właśnie nachodzi mnie kolejna gorzka refleksja, związana z cała moją dotychczasową działalnością zawodową. Za przekład książki z ukraińskiego na polski (5,7 arkusza) otrzymałam 3990 zł brutto plus bonus za redakcję – 286zł brutto (z czego żyją redaktorzy i czy …