Gdybym była facetem kupiłabym Porsche

Plątał mi się ten tekst po głowie od paru dni, ale jakoś nie miałam dostatecznej motywacji do napisania go. Teraz nadal nie mam, ale co szkodzi napisać? W ostatnich miesiącach coraz mocniej czuję, jakbym moją wewnętrzną transformacją doprowadziła do tego, że przestałam być starą Renatą i zaczęła być całkiem inną, nową Renatą. Zastanowiłam się przez …

Dlaczego potrzebujemy siebie nawzajem i jak to robią w Australii

Rok temu do mojego kolegi przyjechał wujek, od trzydziestu lat mieszkający w Australii. Spędziliśmy razem jedno popołudnie, które wykorzystałam na rozmowę o różnicach pomiędzy życiem tu a życiem tam. Pytałam głównie o mentalności, różnice w podejściu do życia, radzenie sobie z problemami oraz życie społeczne. Zawsze ciekawiły mnie różne punkty widzenia na to, dlaczego jako …

Coca Cola specjalizuje się z społecznej odpowiedzialności?

Pamiętacie jak pisałam o reklamie Coli z imigrantami z Dubaju? To nie koniec spotów, sugerujących zaangażowanie koncernu w odpowiedzialność społeczną. Tutaj kolejna reklamówka, Kolumbia i ewidentny kierunek na Trzeci Świat: The Coca-Cola Bio cooler from Leo Burnett Colombia. Na pustyni podlewamy zielone, wielkolistne roślinki, stojące w pełnym słonku? Życzę miłego podlewania. Na pustyni, gdzie wody …

Wszyscy patrzymy na Zachód. Polska i Ukraina w 2014 r.

Siedzę przy kuchennym oknie wiedeńskiego mieszkania tłumaczki, dramatopisarki i krytyczki teatralnej Moniki Muskały na czwartym piętrze starej kamienicy i patrzę na ulewę za oknem. Leje od przedwczoraj, czyli odkąd jestem w Wiedniu. Ma przestać dopiero w niedzielę, kiedy opuszczę to piękne miasto. Wiatr porywisty do 90 km/h niczemu nie sprzyja. Mimo knajp, muzeów i czapki …

Dlaczego bycie homofobem jest głupie? Przymusowa prostytucja

Przyglądam się jednym okiem temu, co się wyprawia w polskiej homofobicznej sferze przy okazji Eurowizji 2014, a dlatego tylko jednym, że jest to tak nudne jak niedzielny schabowy z kapustą ze świni z klatki… Czy polska prawica jest w stanie kogokolwiek zaskoczyć błyskotliwym wnioskiem, argumentem, czymś, co poza toną brudnych słów oburzenia, całkowicie popieranych przez …

Odpowiedzialne reklamy Coca Coli? Imigranci w Dubaju

Świat się zmienia, pisałam o tym już jakiś czas temu, bo wzrasta świadomość konsumencka w cywilizowanych częściach świata. Coraz więcej koncernów i korporacji przykłada wagę do poprawy swojego społecznego i ekologicznego wizerunku, bo zwyczajnie spada sprzedaż po każdym ujawnionym nieuczciwym zagraniu. Bo tak, to właśnie my, konsumenci swoimi zakupami decydujemy o tym, na jak wielki …

Edukacja erotyczna w szkole?

PS. Niektórych czytelników mojego bloga uprzejmie informuję, że poniższy wpis nie kończy się na słowie „prezerwatywa”, oraz upraszam o doczytanie tekstu do końca… Na majówkę mój synek pojechał z kolegami w góry. Do babci, ale jednak w góry. Pierwszy raz zastanowiłam się zupełnie poważnie, czy może nie powinnam dać mu prezerwatyw? Za pół roku chłopak …

Parę myśli o potrzebie władzy

Taka się mała wymiana myśli pojawiła przy okazji bardzo interesującego artykułu w wyborczej o nierówności społecznej. Pieniądze są elementem władzy, to nie ulega wątpliwości. Kiedyś sporo się nad zagadnieniem władzy zastanawiałam, zresztą nadal jest to dla mnie bardzo ciekawe zjawisko. Choroba na władzę nie jest fajna – pomijając oczywiste oczywistości, wiąże się również z tym, …

Kurza ferma czy kurza dupa? O fermościemie

Przysięgam, że nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi, jak świadome robienie ludziom wody z mózgu. Albo nieświadome, ale wynikające ze zwykłej ociężałości społecznej, zachłannego oportunizmu i moralnego lenistwa. Wpadł mi wczoraj w ręce artykuł Tomasza Molgi, Jaja od szczęśliwej kury to robienie jaj z klientów. Hodowca kur i naukowcy ujawniają marketingową ekościemę i pomimo …

Znakowanie jajek i zamieszanie wokół wielkanocnych pisanek

W ostatnich dniach, jak to przy okazji każdej okazji, Fejsa zalały powodzią i kolorowe pisanki i informacje o kurzych fermach i znakowaniu jajek. Niespecjalnie zwracam na to uwagę; święta obchodzę neutralnie, ale zawsze sprawdzam znakowanie jajek. Sprawę pochodzenia jajek rozwiązałam dla siebie dawno temu – niczego poniżej oznaczenia „1” nie tykam. Jedynki zresztą kupuję jeśli …