Zakupy i dobra kukurydziana przekąska dla dziecka

Siedzę sobie w domu i niespecjalnie wychodzę, odkąd pogoda się oziębiła, a ja poczułam się zbyt przeciążona wszelakimi spotkaniami, wyjazdami i degustacjami. Zaszyłam się jak borsuk w norze, uzupełniając blogi, notatki, materiały, doczytując i porządkując sprawy w głowie. Lodówka pełna zieleniny, w szafkach wciąż trochę zapasów, koty są, internet jest, gruba pierzyna też jest. I …

Namiętność świeżych ziół i śniadanie do łóżka

Jesień. Niby resztki słońca wciąż jeszcze wyłapuję każdym odsłoniętym receptorem skóry, w samo południe odpoczywając na tarasie, jego ciepło nie przebija mnie już na wskroś; ledwie muska, ledwie odgania gęsią skórkę. Nigdy jednak nie narzekam na jesień. Oprócz tego, że potrafi być najpiękniejszą porą roku, przynosi tyle wspaniałych rzeczy do jedzenia. Kończy się sezon na …

Dlaczego nie piję Lavazzy. Selekcja ziaren

Dawno temu przy okazji tego wpisu o kawie zrobiłam zdjęcia, których nie wiedziałam jak wykorzystać. Teraz już wiem, bo ostatnie trzy czy cztery dni spędziłam na piciu niesmacznej kawy. Wszystko przez to, że mieszkam na skraju miasta, i tylko co parę dni jeżdżę bliżej cywilizacji. Jeśli zapomnę o zapasach, jestem skazana na okoliczne sklepy, zaopatrzone …

Ostro bierz się za mirabelki. Sposoby na zbijanie kwasowości

Któregoś gorącego dnia złapałyśmy Josepha Di Blasi z Naturaliści: wino w chwili, w której chciał właśnie wyskoczyć z Nowej 0 po lody. Zagadaliśmy się na chwilę o naszych wspólnych ulubionych lodach irańskich z Pl. Szczepańskiego 7. Wspomniał o świetnych mirabelkowych: „So polish plums”. Zapamiętałam sobie, bo z jednej strony nigdy się nad rosnącymi wszędzie mirabelkami głębiej …

Festiwal Smaku w Grucznie, 2014. To jest Polska właśnie

Zdarzyło się wam kiedykolwiek zzielenieć z zazdrości na jakimś zagranicznym lokalnym targu? Mnie się to zdarza notorycznie, ilekroć jestem w jakimś Berlinie, Wiedniu czy Nowym Jorku. Moje pierwsze zetknięcie się parę lat temu z targiem, na którym co sobotę rolnicy z okolic Berlina zwożą swoje najróżniejsze produkty, przetwory, dżemy, sery, wędliny, ryby, warzywa i owoce, …

Wesoła Cafe. Diabeł tkwi w szczegółach

Miałam wczoraj dwie godziny do przeczekania między urzędem przy Mogilskim a spotkaniem ze znajomą, pomyślałam, że złapię jakąś sałatę po tej stronie miasta i podejdę do Rynku. Weszłam do Wesołej, w której byłam tylko raz przelotnie i krótko, żeby się bliżej temu miejscu przyjrzeć, i tak już zostałam. Wcale nie planowałam pisania tej recenzji; wczoraj …

Targ Pietruszkowy powrócił z ciekawszą ofertą!

Spełniły się moje zeszłoroczne marzenia, żeby inicjatywa Fundacji Partnerstwa dla Środowiska i Stowarzyszenia Podgórze stała się imprezą cykliczną – w tym roku już od czerwca na Podgórzu ponownie działa Targ Pietruszkowy. Są tu różne cuda z okolicznych gospodarstw ekologicznych i naturalnych, ale oczywiście to, co cieszy mnie najbardziej, to coraz wyraźniejsza bioróżnorodność dostępnych plonów. Zupełnie …

Niedoprawione, czyli smaki na diecie

Przyniosła mi znajoma chleb bezglutenowy od pana Smolorza. „Pół dla ciebie, pół dla mnie”. Przekroiłam i od razu zdegustowałyśmy. „Fuj, wstrętne, nie chcę tego!” – zawołała. „O? Jaka fantastyczna jakość!” – powiedziałam ja. Popatrzyła na mnie dużymi oczami, więc wyjaśniłam, że to co jej nie odpowiada to prawdopodobnie amarantus. Że smak, który wybija się na …

Proste życie, proste przyjemności, proste jedzenie

Za gorąco. Nieadekwatnie. W zasadzie to leniwie, choć jeszcze dwa, trzy dni temu lało jak z cebra. Niemal nie oglądam Bollywood, ale pamiętam jeden tytuł Czasem słońce, czasem deszcz – wycisnął ze mnie morze wzruszonych łez. Cały weekend spędzam na łapaniu oddechu. Wszędzie mnie pełno, tylko nie w sobie i nie dla siebie. I nagle …

Dżem z sałaty i eko-jarmark w Bytomiu

Tak się czasem zastanawiam, do czego jeszcze posunie się mój organizm w swoim wołaniu o zdrowie? Byłam na bio jarmarku w Bytomiu – taki mały targ lokalny z kilkunastoma stoiskami, dość zresztą dobrze pomyślanymi, bo bez powtórek. Pojechałyśmy z kumpelką sprawdzić, co w trawie piszczy około 15 i targ był już niemal do cna wymieciony, …