Życie w analogu a dziecko – kogo ja tu oszukuję?

Jestem starej daty – intelektualnie wychowywali mnie ludzie, kształceni jeszcze przed wojną oraz ich uczniowie, czyli ci, dla których kultura znaczyła coś więcej niż narzędzie propagandy, jak w komunizmie i narzędzie konsumpcyjne, jak w kapitalizmie. Zresztą sama zawsze takich szukałam, bo od nadmiernego kontaktu z głupotą boleśnie obkurcza mi się mózg i dostaję ciężkiej migreny. …

Jak sprzedałam dziecko do tureckiej niewoli

Około ósmego roku życia mój syn, od urodzenia potworny domator i piecuch, zmienił się na tyle, by zaświeciło się światełko nadziei na wspólną podróż. Wprowadzanie jakichkolwiek zmian w jego wcześniejsze życie wiązało się z dużym ryzykiem; mimo całej swobody, jaką przejawiał w domu, a nawet w oswojonej w pewnym momencie szkole, zupełnie nie lubił podróżować. …

Za stara matka czy #zastaramatka?

1999. Synek zaczyna kumać upływ czasu. S: Mamo, a ty ile masz lat? M: 25. S (z podziwem i niedowierzaniem): O niee, tyle ludzie nie żyją… 2010. Synek zaczyna kumać, że nie jest jedyny w moim życiu. Coś mu świta, przyznaję więc że się z kimś spotykam. S: (wstrząśnięty): Przecież jesteś już za stara na …

Hilda i Nocny Olbrzym. Tajemniczy nastrój

Komiksowy specjalista, Artur Wabik napisał bardzo zachęcającą recenzję nowej pozycji, wypuszczonej przez wydawnictwo Centrala Central Europe Comics Art. Obiecał, że będzie w klimatach pomiędzy Tove Jansson a Hayao Miyazaki. Dla wiecznie żywej małej dziewczynki we mnie nie mogło być lepszej rekomendacji, natychmiast więc zamówiłam. Przyszła mi wczoraj i tak samo natychmiast została skonsumowana. W łóżeczku, …

Coś o instynktach Biegnącej z Wilkami i rodzeniu

Stara notatka z 2010 roku. Czytałam wtedy z ciekawością o porodzie lotosowym (nie żebym coś w tej kwestii planowała), który przypomniał mi i wyjaśnił, co 17 już lat temu stało się ze mną na porodówce. Cytat: „Kiedy rodzącej kobiecie nic i nikt nie przeszkadza, osiąga ona specyficzny stan świadomości, tak jakby odcięcia się od świata …

Zawsze jest inaczej. Życie z Downem

12 października 2010, Rozmawiałam z zaprzyjaźnioną matką z rodziny zastępczej. Ma bliźniaków z FAS, zastanawia się nad półtoraroczną dziewczynką z Downem, której się zrzekli rodzice, a która jeśli nie trafi od ręki do adopcji wyląduje w przytułku na całe życie (to się nazywają ludzkie przepisy!). Pytała mnie, jak to jest z Muminkiem. Mówię, że trzeba …

Jak daleko spada jabłko od jabłoni?

Piję sobie leniwie późnoporanną, niedzielną kawę, wciąż jeszcze w nieseksownej, ale ciepłej, miękkiej i wynaciąganej odpowiednio do kształtów mojego ciała nocnej garderobie, kiedy słyszę coś, od czego zaksztuszam się nerwowo, w zdumieniu i ze śmiechu. Siedzi mój syn ukochany jedynorodny w kuchni z ładną dziewczyną ciut starszego kolegi i mówi, że między innymi rozważa zostanie …

Niespodziewane zmiany i dieta dla niemowlaka

Wciąż jeszcze nie mogę w to uwierzyć, ale rzeczy dzieją się naprawdę… Ani mój przyjaciel, ani jego żona nigdy nie sprawiali wrażenia, że dbają o to, co jedzą – wprost przeciwnie, bez najmniejszego obciachu wsuwali KFC, McDonalds, pizzę, schabowszczaki, pulpety, chipsy, colę… Aż tu nagle wprawili mnie w kompletne osłupienie, z dnia na dzień po …

Bicie dzieci

Na marginesie stale powracającego tematu o tym, że dzieci można, a nawet należy bić z obowiązku i z miłości. Mieliśmy w dzieciństwie takiego sąsiada, który z ojcowskiego obowiązku lał swoje dzieci. Słyszałam o tym biciu, ale raz byłam świadkiem takiego zdarzenia. Miałam może osiem, może dziesięć lat, kiedy mama wysłała mnie do sąsiadki ze składnikami …

Zaufanie do dziecka, które stopniowo dorośleje

Żyjemy w takiej kulturze, w której zaufanie do drugiej osoby, a już szczególnie zaufanie do dziecka jest bardzo niskie. Tymczasem nasze dzieci nieraz zaskakują swoją dojrzałością, odpowiedzialnością i sposobem myślenia. Warto dać im kredyt zaufania, skoro już tak dużo inwestujemy w ich wychowanie. Zaufanie do dziecka jest przecież formą zaufania do siebie, do własnych metod …