Scenka rodzajowa, warzywniak przy przystanku

Wybieram warzywa, kiedy podchodzi starsza kobieta: – Co to za jajka? – To? Zerówki – mówi sprzedawca, wciągając smarki. Nadstawiam uszu, bo widzę jajka. – Zerówki czyli jakie? – docieka pani. – No takie trójki zerówki – odpowiada pan. – Co pan mówi, trójki to nie zerówki – wtrącam się. – To trójki czy zerówki? …

Zaufanie do dziecka, które stopniowo dorośleje

Żyjemy w takiej kulturze, w której zaufanie do drugiej osoby, a już szczególnie zaufanie do dziecka jest bardzo niskie. Tymczasem nasze dzieci nieraz zaskakują swoją dojrzałością, odpowiedzialnością i sposobem myślenia. Warto dać im kredyt zaufania, skoro już tak dużo inwestujemy w ich wychowanie. Zaufanie do dziecka jest przecież formą zaufania do siebie, do własnych metod …

Rosół ze starej kury zamiast Berlinale

Wybrałam się w okolicach Berlinale do Berlina, licząc na trochę ciekawego czasu, tymczasem Tor Eystein, u którego się zatrzymałam właśnie wrócił z Londynu, gdzie w deszczu i na zimnie odstał 5 godzin w kolejce po bilet na wystawę da Vinci, a potem przez tydzień włóczył się w londyńskich mokrych przeciągach. Teraz kicha i smarka oraz …

Good to the Grain, całościowe myślenie o zbożach

Szukam, co jeszcze można zrobić z owsem i kolejny raz sięgam do książki Kim Boyce Good to the Grain o pełnowartościowych wyrobach zbożowych. Wiem, że różnie się tę książkę odbiera, nie każdemu przepisy z niej smakują, lecz cóż – ja jestem zachwycona. Raz mi było spojrzeć, żeby wiedzieć, co tam znajdę. A znajduję takie cuda …

Wigilia i dorosłość

Nigdy nie lubiłam świąt. Albo przynajmniej odkąd przeprowadziliśmy się od nowego domu. Wszystko, co kiedykolwiek kojarzyło mi się ze świętami, wiązało się też z moim minionym dzieciństwem, a więc z naszym starym, drewnianym domem, w pewnym momencie zniknęło. Wszystkie te maleńkie drobiazgi, które pamiętam, a które budowały klimat świąt – rozgrzane piece kaflowe, zapach pasty …

Zima za oknami Papuamu na Lipowej

O, jak pięknie śnieg pada. Moja pierwsza zima na Lipowej, choć znam zimową Lipową z wieloletnich spacerów tym szlakiem. Ten spokój za oknem… Niedługo będę z szuflą odkopywać zaspy wokół Papuamu. Robię to w domu i zawsze mi się to podoba. Im dłużej tu siedzę, tym bardziej lubię tę swoją lokalizację na Zabłociu, choć całkiem …

Królik w zmyślonej potrawce

Moja nowa pomoc kuchenna w Papuamu powiedziała: „Mogę robić wszystko, tylko nie babrać się rękami w tym ścierwie” – wskazując na mięso. Kiedyś też czułam obrzydzenie do świeżego mięsa, bardzo ciężko było mi je dotykać gołymi dłońmi. Teraz jednak, kiedy usłyszałam tak silny wstręt w głosie tej dziewczyny, uświadomiłam sobie, że to nie tak, że …

Zupa z resztek z lodówki

Zrobiłam to, co mi wychodzi najlepiej – zupę z resztek z lodówki. Chciałam ją tak właśnie nazwać i wpisać na tablicę, ale załoga stwierdziła, że to odstraszy klientów. Tak jakby nikt nie gotował zup z tego, co zostaje w lodówce… Resztki to przecież nie zepsute lub niedojedzone odpady, tylko to, co nie weszło do garnka, …

Zabierz Mumina do knajpy. Życie z Downem

Dziś mija rok od śmierci mojego Piątego Brata. Piąty Brat był Downem. Był najmłodszy z nas, rozpuszczony jak dziadowski bicz, jednocześnie słodki jak peerelowska landrynka. Długo chorował, dużo cierpiał, w końcu odszedł. Spajał nasze życie rodzinne, bo był częścią rodziny. Nigdy się go nie wstydziliśmy, nigdy go nie ukrywaliśmy. Bywał z nami w miejscach publicznych, byliśmy …

Ekologia osobista zaczyna się od siebie

Gdybym miała w jednym słowie ująć pojęcie „ekologia”, użyłabym słowa „dbałość”. Ekologia to jest dbałość – w tym o swoje otoczenie. Jestem zdania, że ekologię należy rozpocząć od siebie. Ekologicznym jest się wtedy, gdy zadba się o swoje najbliższe otoczenie, w tym o siebie. Dbałość o siebie to jest stała uwaga poświęcona sobie, swoim reakcjom, …