Półtora roku temu w Nowym Jorku spotkałam na jakiejś ulicy za szybą widokówkę, która zatrzymała mnie na moment. Było późno, było zamknięte, nie dowiedziałam się, kto jest jej autorem. Dziś zdjęcie odnalazło się na kochanym fejsie… Przeglądam całą galerię. Te fotografie jednak są piękne, nawet jeśli na pierwszy rzut oka chwytliwe. Są mądre, ale też …
Archiwum tagu:USA
Boston, urokliwa mieszanka kolonialna
W 2004 roku spędziłam dwa miesiące w Cambridge, w Massachusetts na Harvardzkiej Letniej Szkole. O Cambridge mówią, że to wieś za rzeką, przez którą prowadziły ścieżki dla krów na pastwiska. A jednak to tam właśnie znajdują się jedne z najbardziej przodujących ośrodków uniwersyteckich na świecie – Harvard i MIT. Ze swojego rezydenckiego mieszkania na 7 …
Nowy Jork w słownych obrazkach
Ciemna strona księżyca, NY, 04.11.2002. Dziś Nowy Jork pokazał mi się z trochę innej strony. Dość późno wracałam do domu z odległej części miasta. Nie wiem dlaczego, ale pogubiłam się w metrze i przez chwile jeździłam tam i z powrotem bez najmniejszego pojęcia gdzie jestem. Pomyślało mi się, że można całe życie spędzić w nowojorskim …
Nowy Jork, wielka dziura, strach i samoloty
Kraków, 11.09.2003. Nie wiem co w tym jest, ale kiedy byłam w NY przez całe 6 tygodni włóczenia się dzień w dzień po Manhattanie, tylko raz podeszłam pod Ground Zero, a i to na moment. Wytłumaczenie dla siebie miałam proste: „to takie kiczowate” pchać się tam, gdzie zginęło tylu ludzi, gapić się, jak tysiące innych …
Nowy Jork, polska żywność i co mi się nie podoba
NY, 05.11.2002. Wczoraj znalazłam polski sklep obok mojego mieszkania. Niewiarygodne jak strasznie się ucieszyłam! Kupiłam sobie Politykę (za 2,5$!) i Przekrój (za 1.95! – oni zresztą całkiem zeszli na psy…). Ucieszyłam się, bo wreszcie po wejściu do sklepu nie poczułam się jak w dżungli – wszystko było zrozumiałe. Co jest co, jaki słoik co zawiera. …
Czytaj dalej „Nowy Jork, polska żywność i co mi się nie podoba”
Nowy Jork, świat w pigułce i różnice mentalnościowe
Manhattan nadal piękny, NY, 10.11.2002. Dochodzę do wniosku, że NY jest pępkiem świata. Po prostu nie ma tu chyba ani jednej rzeczy, której nie można by kupić. Nie trzeba jechać do Chin, żeby kupić chińskie cacka (oj, nie tylko tę tandetę dostępną u nas). Korea? Proszę bardzo. Hiszpania? Rosja? Egipt? Co chcesz. I żeby było …
Czytaj dalej „Nowy Jork, świat w pigułce i różnice mentalnościowe”
Nowy Jork to stan umysłu
Nic w życiu nie było dla mnie bardziej zaskakującego, niż spotkanie z Nowym Jorkiem. Nawet Stambuł – miasto z zupełnie innej planety nie zdumiał mnie równie mocno. Pierwszy raz poleciałam tam w 2002 r. na stypendium, popracować w archiwach biblioteki NTSz. Byłam wówczas młodziutką intelektualistką polską, wychowaną na kulcie Europy, złotych zasadach Kulturträger i naukach …
Definicja pisania i stary przyjaciel
Przeglądam stare wpisy z Nowego Jorku szykując ich publikację na blogu i tak natknęłam się na definicję swojego pisania, a dziś powiedziałabym – blogowania. W 2004 r. byłam na dwumiesięcznym stypendium na Harvardzie, gdzie zaprzyjaźniłam się ze swoim profesorem politologii, Alexem Motylem, którego do dziś mam za jednego z dwóch swoich najdroższych przyjaciół. Oto, co …
Zielone inspiracje od Dr Fuhrmana i skala ANDI
Muszę przyznać, że ze wszystkich „zielonych lekarzy”, leczących roślinną dietą (a właściwie prawidłowym odżywianiem), których poznałam albo w sieci, albo na seminarium u Esselstynów w Claverack nad Nowym Jorkiem, gdzie byłam rok temu, moją największą inspiracją niezmiennie pozostaje Joel Furman. Nie tylko ze względu na świetne umiejętności medialne (podziwiam, jak w krótkim czasie stał się …
Czytaj dalej „Zielone inspiracje od Dr Fuhrmana i skala ANDI”
Problem z zakupami: czy tak "jedliśmy od tysięcy lat"?
Przeglądam stare notatki z Nowego Jorku i znajduję wpis o polskim sklepie spożywczym. Myślę jak bardzo zmieniły się moje nawyki żywieniowe. Kiedyś kupowałam pewnie jak każdy niemal wyłącznie to, co znam i lubię, z rzadka jedynie wprowadzając nowy produkt na skutek czyjejś zachęty, albo po spróbowaniu u kogoś. Dziś na takich wyjazdach szukam niemal wyłącznie …
Czytaj dalej „Problem z zakupami: czy tak "jedliśmy od tysięcy lat"?”