O 11 rano z Verą Załucką pociągiem do Tunelu, potem 8 kilometrów autem Ardeshira Rany do jego gospodarstwa w Łazach koło Książa. Zanim pojechaliśmy do jego chatki na skraju lasu, gdzie Patryk Chwastek miał swoją wystawę pod gołym niebem, nie mogłam sobie darować spędzenia godzinki z Ardeshirem w jego polu. Byłam tam drugi raz i …
Czytaj dalej „Patryk Chwastek. Piękny dzień w plenerze u Ardeshira”