Sto siedemdziesiąta pierwsza podróż Bazylii von Wilchek

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Pewnego dnia znana w niektórych kręgach Bazyl Lia (od której pożyczyłam imię dla swojej bohaterki) naprawdę kupiła fotel zamiast idealnych butów w góry. O tych butach rozmawiałyśmy przez pół dnia. Jak wybrać, gdzie szukać. Wyszła po buty. Wróciła z fotelem. Żart do żartu, doczepiłyśmy do fotelu koła i wysłałyśmy Bazylię …

Czy smartfony zagrażają komunikacji? Zmiany zachowania dopasowane do epoki

Coraz częściej mówi się o tym,  że smartfony zagrażają komunikacji międzyludzkiej. Tej prawdziwej, realnej. Właśnie przeczytałam tekst Basi Stawarz o nowojorczykach uwiązanych do smyczy swoich telefonów i chyba skrystalizowała mi się teoria, że smartfony jednak niczemu nie zagrażają. One po prostu zmieniają i uzupełniają komunikację, tak jak zmienił ją prąd, telewizor czy samochód. Choć sama …

Dary jesieni na wymianę w barterze za słoiki

Zamieniłam się po koleżeńsku z Agą Godek dobrami – ona mi ziemniaki, papryczki, czosnek, jabłka, winogrona i jajka prosto ze wsi, a ja jej moje słoiki. Dary jesieni jak się patrzy! Posiekałam ostrą papryczkę, czosnek i seler naciowy, obsmażyłam na niedużej ilości oliwy, dodałam utarte na tarce 4 ziemniaki i 2 parchate jabłka (nadają świetnej …

Tęsknota za bratnią duszą i samotność, czyli za czym tęsknimy w życiu?

Jakiś czas temu spędziłam cztery wieczory na bardzo głębokim gadaniu ze Zbyszkiem z Australii, jak go nazywam na potrzeby robocze. Zbyszek trzydzieści parę lat spędził w Australii, jest więc nieco inaczej ukształtowany niż ktoś stąd. Gadaliśmy o wszystkim, o czym tylko zdążyliśmy pogadać. To znaczy on gadał, bo ja głównie stawiałam pytania o jego odmienną …

Dziś w Sanatorium pod Sąsiadem Trollem. O samotności

Chwila zatrzymania. W pojawiającym się niekiedy słońcu grzeszna drobnostka – biała kukiełka z Liszek z masłem i miodem na drewnianej desce, prosta obserwacja nieba, szybko zmieniających się chmur, Wydziedziczeni Le Guin. Sporo rozmyślań o samotności, głównie pod wpływem lektury. Niezwykle bliski mi w ostatnich latach przyjaciel wyjechał i tym sposobem zniknął z mojego życia, a …

Matko Bosko, jakie pyszne! Batat, cieciorka, biryani masala

Uwielbiam gotować dla przyjaciół. Wiedziałam, że przyjadą i cieszyłam się już od niedzieli. Rano poszłam do mojego bio-warzywniaka i kupiłam co się dało, resztę wyjęłam ze swej lodówki bez dna. Jeśli kiedyś trafię do raju, proszę by była tam ze mną moja warzywna bio lodówka. Z czystego umysłu powstaje czyste jedzenie, a z miłości powstaje …

Fotografia reportażowa Renaty Dąbrowskiej: Lubię ludzi.

Przypadki nie chodzą po ludziach, a już zwłaszcza po mnie, ale niemal przypadkiem poznałam album 100 portretów w gdańskim mieszkaniu Renaty Dąbrowskiej. Tak się poskładało, że przypadkiem zanocowałam w jej mieszkaniu po BFG. Inaczej pewnie nigdy nie wzięłabym do ręki tej bardzo osobistej księgi, a byłoby mi bardzo szkoda. Dąbrowską poznałam, kiedy przyjechała do Krakowa, …

Zupa korzenna dla przyjaciela, pyszna nawet drugiego dnia

Właśnie podjadam zupę, którą wczoraj ugotowałam dla przyjaciela Łukasza. Jest bardzo prosta, bo od paru dni się odtruwam, leciutko głodując. Wczoraj nie chciało mi się wrzucać przepisu, i dziś też mi się nie chce, bo mam rozdłubane aż cztery teksty na raz, ale przed chwilą odgrzałam porcję z lodówki i jestem bardzo zadowolona z efektu. …

Warsztaty gruzińskiej kuchni i wina w Twoim Kucharzu

Bardzo lubię, kiedy dzieją się rzeczy inne od wszystkich, a Studio Twój Kucharz jest miejscem innym niż wszystkie, przynajmniej w Krakowie. Można lubić, można nie lubić, na pewno warto zwrócić na nie uwagę i to z paru powodów. Raz, bo jest nietypowo odważnie zaprojektowane z w pełni otwartą, dużą i zdecydowanie dostosowaną pod warsztaty kuchnią. …

Lipowa 6F, coś dla miejskiego faceta

Pisałam nie tak dawno, że czasem brakuje mi takiego prawdziwego kobiecego wsparcia, rozmów ze zrozumieniem, robienia czegoś razem, co zapełniłoby pustkę, jaką w naszym życiu stwarza komputerowe odizolowanie od wspólnoty, czasem nawet od rodziny, a przede wszystkim od zwykłego kontaktu międzyludzkiego. Mogę się przyznać bez bicia, że im starsza jestem, tym bardziej tęsknię za taką normalnością …