Jeśli już jesz za dużo, albo napadowo, albo to, co ewidentnie ci szkodzi i nie możesz sobie z tym poradzić – wiadomo, że w grę wchodzą poważniejsze problemy. Albo twoje zdrowie jest mocniej zrujnowane, niż to wykazuje bezsilna w wielu przypadkach służba zdrowia, albo poziom codziennego stresu i emocji przewyższa możliwości radzenia sobie z nim …
Archiwum tagu:Fuhrman
Toksyczny głód – mechanizmy powstawania. Dlaczego jemy za dużo?
Nie mam pojęcia, kto wprowadził do dietetyki termin toksyczny głód, ja go kojarzę tylko z dr Joelem Fuhrmanem, możliwe że to jego wynalazek. Fuhrman mówi, że toksyczny głód pojawia się na skutek nieprawidłowego odżywiania w katabolicznej fazie jedzenia, czyli najprościej – podczas trawienia. Anaboliczna i kataboliczna faza jedzenia Anaboliczna faza to ta, podczas której jemy …
Czytaj dalej „Toksyczny głód – mechanizmy powstawania. Dlaczego jemy za dużo?”
Zielone inspiracje od Dr Fuhrmana i skala ANDI
Muszę przyznać, że ze wszystkich „zielonych lekarzy”, leczących roślinną dietą (a właściwie prawidłowym odżywianiem), których poznałam albo w sieci, albo na seminarium u Esselstynów w Claverack nad Nowym Jorkiem, gdzie byłam rok temu, moją największą inspiracją niezmiennie pozostaje Joel Furman. Nie tylko ze względu na świetne umiejętności medialne (podziwiam, jak w krótkim czasie stał się …
Czytaj dalej „Zielone inspiracje od Dr Fuhrmana i skala ANDI”
Dlaczego znowu zupa? Antyrakowa Dr Fuhrmana
Wraca facet do domu i zastaje żonę nad potężnym garem grochówki: „Kochanie, mamy gości?”. „Nie!”. „To dlaczego gotujesz tak dużo grochówki?”. „BO TAK!”. To nie tak, że mam permanentny okres i w kółko gotuję zupy w dużych garnkach. Ani nawet nie tak, że cierpię na całomiesięczny PSM – ten na szczęście opuścił mnie zupełnie po …
Zdrowie i niezdrowie. Toksyczny głód
Ze wszystkich rzeczy, które mogą być przyczyną moich problemów ze zdrowiem = niezidentyfikowaną medycznie słabością, na czoło zaczynają wysuwać się białko mleka krowiego lub gluten. Nieduży kawałek sera i mam żołądek z głowy praktycznie od ręki. Nie wiem co z glutenem, bo ostatnio podjadam go wyłącznie w postaci ciastka lub chleba, a te zwykle zawierają …
Szukanie roślinnych smaków – trochę po omacku
Stałam dzisiaj w Papuamu nad młodziutkim kurczakiem od pana Suska – dosłownie wlałam do niego trochę sosu sojowego, wrzuciłam dużą garść posiekanych ziół, zalałam wodą, przykryłam pokrywą na 40 minut i, co na to poradzę, wyszedł fantastyczny. W tym samym czasie mocowałam się z burakami, które dziś straszliwie nie chciały być smaczne oraz eksperymentowałam z …
Czytaj dalej „Szukanie roślinnych smaków – trochę po omacku”