Miałam to szczęście, że urodziłam się na wsi dostatecznie dawno temu, by jeszcze zaznać mocy, jaką kiedyś miały starsze kobiety, i jak ważne były kontakty z nimi dla tych młodszych. Jako mała dziewczynka byłam świadkiem różnych wspólnotowych czynności, grabienia, młócenia, skubania piórek czy nawet normalnych uroczystości i odwiedzin, w których uczestniczyła starszyzna wsi. Mieszkaliśmy z …
Czytaj dalej „Samotność rodzicielstwa i tęsknota za kobiecą dojrzałością”