Obrazki z Norwegii. Demokracja

Dziś na moim przystanku nie ma trójki dzieci, z którymi wsiadam do autobusu, którym dojeżdżam do pobliskiego miasteczka na kurs norweskiego. W środku siedzi tylko jedna kilkuletnia dziewczynka. Kierowca Helge zagaduje do mnie po norwesku: „może dziś dzieci mają wolne”? Potem odwraca się do dziewczynki i pyta, „czy dziś nie jest wolne w szkole”? Ona …

Tłuszcz jagnięcy i piwo w zimowej potrawce

Ci Norwegowie naprawdę wiedzą, co robią, łącząc kapustę z baraniną i pieprzem. Najbardziej tradycyjna wigilijna potrawa w Norwegii to baranina w kapuście. Tnie się mięso, razem z kośćmi na kawałki wielkości powiedzmy kobiecej pięści. W takie same kawałki tnie się kapustę w proporcjach 1:1, dodaje trochę soli i bardzo dużo całych ziaren pieprzu. Potem gotuje …

Minimalizm Sissel Bjugn (życie w zero waste)

Nic nie wiem o Sissel Solbjørg Bjugn poza tym, że była najdroższą wieloletnią przyjaciółką i opiekunką Tor Eysteina (Turejstejn), jego drugą matką. Podobno była też znakomitą pisarką dziecięcą i bardzo dobrą poetką. Nie czytam po norwesku, więc nic na ten temat nie mogę powiedzieć. Sissel zmarła latem 2011 r. Upadła w spożywczaku w którym robiła …

Północna Norwegia 3. Kawa i ciasteczko

Dopiero na pogrzebie Berit zrozumiałam, o czym zawsze marudzi Tor Eystejn nad moimi rustykalnymi ciastkami. Norwegia to po prostu kraina tortów i torcików, ciast z masami, ciast z polewami, ciast z kremami… Ło jesu… Już samo wspomnienie tych ośmiu kawałków po dwóch dokładkach ziemniaków z marchewką i mięsem wywołuje ból w żołądku, ale spróbujcie się …

Północna Norwegia 2. Pogrzeb i różnice mentalnościowe

Powodem, dla którego udaliśmy się 500 km na północ od Bodø (buda), rodzinnego miasta Tor Eysteina, do Setermoen, centrum komuny (gminy) Bardu był pogrzeb jego zmarłej przedwcześnie ciotki Berit. Nigdy wcześniej nie brałam udziału w żadnej protestanckiej uroczystości, i muszę przyznać, że z wielu względów było to niezwykle ciekawe doświadczenie. Pierwsze, co różni tych ludzi …

Północna Norwegia 1. Systemy i społeczeństwa

Mój przyjaciel, norweski pisarz, krytyk i eseista, Tor Eystein Øverås (Tur Ejstejn Uveros) zabrał mnie do swojej babci za koło podbiegunowe. Drugiej nocy zerwał się taki wiatr, że całym domem dosłownie trzęsło. W Polsce ogłoszono by stan alarmowy wysokiego stopnia, podczas gdy Norwegowie tylko się uśmiechali. Zdmuchnęło wszystkie liście z gałęzi, ale poza jedną maleńką suchą …