Jedzenie w Papuamu

Dokładnie rok temu, 12 listopada ostatecznie zamknęłam Ekobistro Papuamu. Z perspektywy tego roku mogę powiedzieć, że w swoim życiu zrobiłam dwie bardzo dobre rzeczy – otwarłam Papuamu i je zamknęłam. Nie wyobrażam sobie mojego aktualnego funkcjonowania bez Papuamu i doświadczenia, które tam uzyskałam, bez tego, w czym się sama przed sobą sprawdziłam, ale też nie …

Reni Jusis w Papuamu – znajomość na długo

Czasem zdarza się poznać kogoś prawie przypadkiem, z kim potem dzieli się ciekawe momenty. Któregoś dnia Reni Jusis – zapalona Eko Mama, wpadła do Papuamu zjeść coś zgodnego z jej potrzebami. To interesujące, ale tak to już zostało. Fajna z niej babka, normalna i bez zbytnich bąbelków sodowych w głowie, szybko więc się zakolegowałyśmy. Ona …

Zima za oknami Papuamu na Lipowej

O, jak pięknie śnieg pada. Moja pierwsza zima na Lipowej, choć znam zimową Lipową z wieloletnich spacerów tym szlakiem. Ten spokój za oknem… Niedługo będę z szuflą odkopywać zaspy wokół Papuamu. Robię to w domu i zawsze mi się to podoba. Im dłużej tu siedzę, tym bardziej lubię tę swoją lokalizację na Zabłociu, choć całkiem …

Herbaty w Papuamu i nowe odkrycie Hampstead Tea

Nie wiem, czy klienci Papuamu są na to gotowi, ale dziś przyszła paczka z Manufaktury Czekolady z?… No oczywiście – z prawdziwą czekoladą do picia! Jeszcze nie miałam czasu skosztować, ale pewnie wkrótce poznacie moje osobiste wrażenia. Tymczasem przyniosłam dziś nowe herbaty. Herbaty dostępne w krakowskich restauracjach to śmiertelna nuda. Cud jeśli w ofercie pojawia …

Poszłam na masaż tajski, wróciłam zdziwiona

Poszłam na masaż tajski, a właściwie na jego weekendowy kurs. Akurat był po raz pierwszy w Krakowie Alfonso Cazenave z Karuna Bodywork. Zwykle stacjonuje w Warszawie, choć można go spotkać na różnych warsztatach w całej Polsce. Bardzo wzbogacające doświadczenie. Nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać – choć brałam wiele różnych masaży, z tajskim nie …

Suszony bób – rarytas góralski w kuchni

Niekiedy pamięć płata figle. Na ostatnie Terra Madre ściągnęłam górali z mojej rodzinnej Ochotnicy. Przywieźli sporo lokalnych ciekawostek, między innymi suszony bób górski. Ależ się zdziwiłam – jak to bób SUSZONY?! Tadek z Cyrhli (Gospodarstwo Ekologiczne Cyrhla) miał prostą odpowiedź: „Normalnie suszony. Przecież kiedyś tylko się suszyło”. Naprawdę parę dni zajęło mi przekopywanie pamięci, zanim …

12 wigilijnych potraw w 3 godziny

Ha, równo cztery lata temu, w 2012 r. Reni Jusis (EkoMama) zaprosiła mnie do swojego ekologicznego programu w Dzień Dobry TVN. Nazywało się to „12 wigilijnych potraw w 3 godziny”. Pomysł był taki, żeby z dań, które dawałam w Papuamu (ekologiczne, roślinne, zdrowe), złożyć kolację wigilijną. Gdzieś mi się lista tych dań zgubiła prawie na …

Wina naturalne od AlterWina na BioBazarze

Spędziłam dwa ostatnie miesiące na niuchaniu się z Warszawą. Zaliczyłam dużo wycieczek w różne części tego miasta, złożonego z wielu małych, zupełnie różnych od siebie miasteczek, odbyłam dużo spotkań i jeszcze więcej rozmów (Instagram, przewijaj w prawo). Fajne to miasto, polubiłam je. Inne niż Kraków. W dużej mierze zapatrzone w siebie, w kasę i prędkość, …

Jak być doskonałym kelnerem

Moje osobiste doświadczenie z obsługą gości w restauracji nie jest zbyt długie, mam za to spore doświadczenie z bycia obsługiwaną. Prawda jest taka, że kiedy raz wejdziesz w świat gastronomii i poznasz sekrety pracy od zaplecza, nigdy już na nic nie patrzysz tak samo. Mi się tak zrobiło, że odkąd zamknęłam swoje Papuamu, w każdej …

Nieprzyzwoicie smaczna kasza i fasola z przyprawami z Ghany

Kilka dni temu P. przywiozła z Ghany set najbardziej podstawowych ghańskich przypraw – ostra papryka, suszony mielony śledź i suszone mielone krewetki. Powiedziała, że dają to do wszystkiego. Najpierw szalenie intensywny (i wciąż świeży!) zapach wykręcił mi nos, aż prawie byłam gotowa nie przyjąć podarku. Zaraz potem moja wyobraźnia zaczęła pączkować nieskończoną ilością kombinacji i …