12 wigilijnych potraw w 3 godziny

Ha, równo cztery lata temu, w 2012 r. Reni Jusis (EkoMama) zaprosiła mnie do swojego ekologicznego programu w Dzień Dobry TVN. Nazywało się to „12 wigilijnych potraw w 3 godziny”. Pomysł był taki, żeby z dań, które dawałam w Papuamu (ekologiczne, roślinne, zdrowe), złożyć kolację wigilijną. Gdzieś mi się lista tych dań zgubiła prawie na …

Noc przed Wigilią

Siedzę w kuchni u mamy. Spokój, cisza i noc. Wszyscy śpią, jeszcze tylko piekarnia cicho stuka. Choinka – z polskimi bańkami. Już nie z lasu, a z legalnej uprawy u sąsiada. Pachnie tak, że najstarsze struny w sercu porusza. Takie, którym brakuje tylko zapachu drewnianego domu i świeżo wypastowanych podłóg. Objadłam się ciastem, a jutro …

Blogowigilia 2014. Integracyjny wypas na medal

Co mam powiedzieć? Że było bardzo dobrze? No było! Entuzjazm, jaki zapanował po wigilii blogerów na fejsie jest tego najlepszym dowodem. Impreza była tak dobrze zorganizowana, że szczerze podziwiam, bo jest co i jest za co. Kto nie organizuje większych eventów, ten nie wie, ale ilość roboty, jaką dla pięciuset osób wykonały zaledwie trzy dziewczyny …

Post wigilijny i zupa fasolowa z suskami

Na święta jeżdżę do mamy w góry. Moi górale śmieją się z ekologii, ale jadają w miarę tradycyjnie. Na święta wędliny i mięsa muszą być lokalne, czyli po góralsku „swojskie”, robione przez któregoś masarza ze wsi. Co oznacza, że będą smaczne i całkiem tłuściutkie. Nabiał i jajka też najczęściej bywają swojskie, gorzej już z warzywami. …

Bad Santa. Czy mikołaj może być zły?

Jadę jutro do rodziców, Kristmas wzywa, zanim jednak to zrobię, napiszę o swoim ulubionym filmie na święta, Bad Santa. Ulubionym zaraz po Kevin sam w domu, ma się rozumieć… Jeśli znacie tych kilka filmów, które nakręcił Terry Zwigoff, to wiecie, że wszystkie są o jednym gatunku ludzi – o dziwakach i nieudacznikach, którzy za cholerę …

Wigilia i dorosłość

Nigdy nie lubiłam świąt. Albo przynajmniej odkąd przeprowadziliśmy się od nowego domu. Wszystko, co kiedykolwiek kojarzyło mi się ze świętami, wiązało się też z moim minionym dzieciństwem, a więc z naszym starym, drewnianym domem, w pewnym momencie zniknęło. Wszystkie te maleńkie drobiazgi, które pamiętam, a które budowały klimat świąt – rozgrzane piece kaflowe, zapach pasty …