Zagadała mnie dziś o jedzenie Ania, która miesiąc temu odstawiła mięso. Coś jej popisałam, a potem przypomniałam sobie o Was, porzuceni i zaniedbani roślinożercy, którym dawno już nie rozpisywałam żadnych pomysłów na jedzonko. Poza wrzucanymi na Instagram zdjęciami, gdzie ku pamięci notuję składniki. Trochę mnie wyrzuty sumienia złapały aczkolwiek, przyznam się, niewielkie. Po przestudiowaniu choćby …
Czytaj dalej „Sezon na leczo, czyli jak prosto i bezproblemowo jeść w środku lata”