Frajda. Dlaczego praktyczne hobby jest fajne?

Wzięłam ostatnio parę razy udział w spotkaniach Stowarzyszenia Kobiety i Wino i zauważyłam, że mam z tego ogromny fun, czyli w dawno zapomnianym języku staropolskim, czynnym jeszcze „za komuny” – frajdę lub radochę! Ostatnie spotkanie w ogóle doprowadziło mój organizm do wzmożonej produkcji pozytywnej chemii w mózgu, bo poza przyjemnym dla duszy towarzystwem, dało mi …

Srebrna Góra, pokora i wino niemszalne

Ciekawe czy można sobie wyobrazić bardziej niespodziewane miejsce na kobiece spotkanie niż klasztor Kamedułów, objęty całkowitą klauzurą, zabraniającą nie tylko widzenia z obcymi (oj, chciałabym kiedyś poznać historię ich nieortodoksyjnych wglądów w światy duchowe), ale nawet pomiędzy samymi braćmi? A jednak… Za murami klasztornymi w ciszy, skupieniu i odosobnieniu pracują bracia, przed murami zaś wre …